Karma nie wraca

Karma nie wraca

Karma nie wraca, bo jej nie ma. Kiedyś bardzo wierzyłam w to, że w życiu musi istnieć jakaś równowaga. Że skoro spotyka mnie tyle złych rzeczy, to po pierwsze: wyrównuję rachunek za wszystko złe, co zrobiłam w moim dotychczasowym życiu; po drugie: los mnie doświadcza „na zapas”, żeby później (cokolwiek oznacza później) żyć już tylko długo i szczęśliwie w krainie mlekiem i miodem płynącej. Wcale tak nie jest. Nie można nacierpieć się na zapas, a coś takiego jak karma nie…

Read More Read More

Nieprzerobiona przeszłość wraca

Nieprzerobiona przeszłość wraca

Mówi się że przeszłość należy hermetycznie zamknąć i schować, bo inaczej psuje się i śmierdzi. Ja wiem, że nie da się tak po prostu zapomnieć o rzeczach, które definitywnie zmieniły moje życie i które ukształtowały to gdzie i kim teraz jestem. Przeszłość nieprzerobiona wraca. Wraca w snach, w niechcianych wspomnieniach. We flash backach różnych codziennych sytuacji, które nagle przypominają o wcześniejszym życiu. Przeszłość nieprzerobiona lubi wracać w tych momentach kiedy już nam się wydaje że jesteśmy szczęśliwi i wszystko może…

Read More Read More

Toksyczna ja

Toksyczna ja

Nigdy bym nie przypuszczała, że moje wyobrażenia o życiu sprzed 10 lat a tym, co jest teraz tak miną się z rzeczywistością. A z drugiej strony patrząc wstecz dociera do mnie, że schemat zachowań współuzależnionej budowałam w sobie już od dawna. Jakiś czas temu wrzuciłam na Facebooka artykuł pt. Bolesne blizny „na życiu”. Niekochane córki żyją inaczej zaczerpnięty z portalu Oh!me (http://ohme.pl/macierzynstwo/bolesne-blizny-na-zyciu-niekochane-corki-zyja-inaczej/). Różnica między mną a „bohaterkami” artykułu polega na tym, że moja mama mnie kochała, ale ja tak naprawdę…

Read More Read More

bezsenność.

bezsenność.

Nie daję rady. Kolejna noc, podczas której mam ochotę schować się pod połacią „starego życia”. Przewidywalnie beznadziejnego, nieszczęśliwego życia. Dostałam szansę od losu, żeby uciec. Żeby wyrwać się z marazmu życia koło M. Jego choroby, paranoi, kontroli. W ciągu dwóch tygodni zamknęłam wszystkie sprawy, spakowałam się i zaczynam nowe życie wystarczająco daleko od niego. Można nazwać to ucieczką. Myślę, że dla mnie to była ostatnia deska ratunku. Podczas pierwszych dni w nowym miejscu byłam zachłyśnięta wolnością. Po raz pierwszy od dawna…

Read More Read More

Mechaniczna pomarańcza

Mechaniczna pomarańcza

Mechaniczna pomarańcza. Jeden z moich ulubionych filmów Stanleya Kubricka i jeszcze bardziej ulubiona powieść Anthony’ego Burgessa. Treść obu dzieł można łykać jak pigułkę dosłowności. Można też pokusić się o interpretację, szukanie symbolizmu w jego wielowątkowości, próbować zrozumieć intencje i przesłanie autora. W obecnej sytuacji myśląc o Mechnicznej… rozmarzam się, aby metoda resocjalizacji, a w tym przypadku leczenia uzależnień była tak prosta, jak ta zaproponowana przez Burgessa. Fotel, pasy, filmy pokazujące narkotyzujących się ludzi i magiczny „płyn Ludovica”, wzbudzający fizyczną i psychiczną…

Read More Read More